środa, 20 listopada 2013

Od Sorray cd Amy

- Skoro tak mówisz - odparłam.
- To co? Siodlamy?
- Ok - przyniosłam sprzęt i położyłam go na mórku. W tym czasie Amy zdążyła już przywiązać Spartana i wczyćcić go trochę. Przy zakładania siodeł zauważywszy, że Amy ma siodło westernowe zapytałam.
- Czemu masz takie siodło?
- Chciałam trochę w nim pojeździć i poćwiczyć do zawodów westernowych, na które jadę za dwa tygodnie.
- Aha - odparłam i zabrałam się do dalszego czyszczenia.
 Szybko osiodłałyśmy konie i wyruszyłyśmy. Kiedy jechałyśmy stępem jeszcze nie rozgrzane słońce raziło w oczy, a z północy wiał lekki chłodnawy wietrzyk. Lekko się uśmiechnęłam patrząc na piękny otaczający Heartland krajobraz. Kiedy wjechałyśmy do lasu zapytałam.
- To co, kłusujemy?
- No jasne - odparła zadowolona Amy. Co prawda znałyśmy się dopiero od parunastu minut, a już ją chyba polubiłam. Pospieszyłyśmy konie. Kłusowałyśmy przez las, a potem wyjechałyśmy na rozległe polany, gdzie też to zagalopowałyśmy. Zatrzymałyśmy się przy stadzie krów należecąym do takiego jakby naszego sąsiada. Popatrzyłyśmy chwilę na krowy ganiające się po pastwiskach pozwalając koniom skubać trawę, aż nagle zawołałam.
- O nie! Patrz Amy, furtka jest otwarta! - tu wskazałam furtkę, która wyglądała z daleka trochę jak otwarta, a trochę jak wyłamana. Od razu pospieszyłyśmy do galopu zdziwionej konie. Trzy krowy uciekły.
- Ty zamknij bramę, a ja je złapię! - krzyknęła Amy. Ja byłam trochę zdziwiona, że już pierwszego dnia tak się trochę rządzi ale posłuchałam i rozdzieliłyśmy się. Zatrzymałam Nadzieję tuż przed furtką i zeskoczyłam z niej. Z trudem postawiłam przewróconą i wyłamaną bramkę i jakoś ją zaczepiłam. Najprawdopodobniej wyłamała ją jakaś krowa. Teraz odwróciłem się w stronę Amy. Ona z lassem w ręku dzikim galopem pędziła za krowami. Złapała jedną i przyprowadziła ją do mnie, a ja ją wpuścilam. Z za domu wybiegł szczekając mały pies plasterski właściciela krów i zaczął zaganiać dwie kolejne krasule w moją stronę pomagając Amy. Ja tylko patrzyłam na nich z podziwem.


       <Amy>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz