- Cześć - przywitałam się radośnie.
- Hej - odparła - Ty jesteś...
- Amy - uśmiechnęłam się promiennie przenosząc wzrok z dziewczyny na stojącego nieopodal konia który najwyraźniej właśnie był czyszczony.
- Wybierasz się na przejażdżkę ? - spytałam.
- No, a co ?
- Bo jak ci to nie będzie przeszkadzało to pojadę z tobą - powiedziałam.
- A czy twój koń nie powinien odpocząć i zaaklimatyzować się w nowym miejscu ? - spytała niepewnie.
- Ach, Spartan ma mnóstwo energii i na pewno będzie chciał się przebiec.
( Sorraya ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz